Category: Literatura (Page 1 of 5)

Amerykaana

Dziś zaczynam wakacje. Zabieram ze sobą trzy książki: Leopolda Tyrmanda „Filip”, Imbolo Mbue „My, marzyciele” i „Odyseję”. Wszystkie poranki i wieczory dla książek, a reszta dnia dla słodkiego nicnierobienia i nadrabiania braków w śnie. Zanim jednak przekręcę kluczyk w samochodzie, chciałbym powiedzieć kilka słów o książce, którą skończyłem czytać tydzień temu, a która wciąż rozbrzmiewa we mnie zagłuszając inne myśli.

czytaj więcej

Czarna krew Ameryki

Coraz bardziej potrzebuję urlopu. Coraz trudniej mi skupić się, aby napisać choć kilka zdań. Jednak obok „Kolei podziemnej. Czarna krew Ameryki” Colsona Whiteheada nie da się przejść obojętnie. Książka opowiada próbę ucieczki niewolnicy z plantacji bawełny. Autor bez ogródek pisze: „Gdyby czarnuch zasługiwał na wolność, nie byłby w kajdanach. Gdyby czerwonoskóry miał zachować swoje terytoria, nadal pozostałyby jego. Gdyby białemu człowiekowi ten nowy świat nie był przeznaczony, teraz by do niego nie należał. […]Taki jest amerykański imperatyw.”.

czytaj więcej

Słońce Scortów

Książkę Laurenta Gaude „Słońce Scortów” pożarłem zachłannie nie mogąc się od niej oderwać. Opowiada o losach rodziny Scortów mających swoje korzenie gdzieś na południu Włoch. Gdy ją czytałem przyszedł mi na myśl Flaubert i jego wspaniała powieść „Salambo”. Nad każdą z nich praży bezlitośnie słońce i bohaterowie muszą wręcz wyżebrać resztki sił, aby móc działać. To piekące słońce czuć niemal na każdej stronie. Miejscami jest ono tak gęste, że trzeba natychmiast szukać cienia, aby nie postradać zmysłów.

czytaj więcej

Hamida z zaułka Midakk

„Hamida z zaułka Midakk” Nadżiba Mahfuza urzekła mnie.  Akcja toczy się powoli, wręcz sennie, często czujemy się przytłoczeni afrykańskim gorącem buchającym w samym centrum Kairu. Ale może taka atmosfera jest najlepsza do snucia opowieści o ludziach. Do nieśpiesznego zastanowienia się nad ludzkim losem i chichotem losu, który wywraca życie, plącze i skazuje na… zapomnienie.

czytaj więcej

Gdy Bóg milczy z założonymi rękami

Aby w milczeniu Boga odnaleźć Boga, trzeba mieć wiarę tak nieskalaną jak dziecko, albo tak heroiczną, jak Hiob. Wszystko „pomiędzy” w milczeniu Boga odkrywa trwogę i nicość własnej egzystencji. Kiedy Bóg milczy, walą się wszystkie zmurszałe fundamenty. Każda szczelina zamienia się w przepaść, a każdy kamyczek przygniata ciężarem beznadziejności. Książka Shusaku Endo „Milczenie” zmusza do zastanowienia się, czy moja wiara jest dostatecznie silna, aby znieść milczenie Boga – pisze Artur Żak.

czytaj więcej

Josif Brodski

„GDY NAS ZDYBIE NUDA, TRZEBA JEJ SIĘ PODDAĆ. NIECH NAS POWALI, POGRĄŻY; SIĘGNIJMY DNA. TA ZASADA DOTYCZY WSZYSTKIEGO, CO NIEPRZYJEMNE – IM PRĘDZEJ CZŁOWIEK SIĘGNIE DNA, TYM PRĘDZEJ WYPŁYNIE NA POWIERZCHNIĘ.” – napisał w „Pochwale nudy” Josif Brodski, wspaniały poeta, który dziś kończyłby 78 lat.

czytaj więcej

Pär Lagerkvist

„LUDZIE LUBIĄ PRZEGLĄDAĆ SIĘ W MĘTNYCH ZWIERCIADŁACH” – napisał w powieści „Karzeł” dzisiejszy solenizant Pär Lagerkvist. Przyszedł na świat 23 maja 1891 w Växjö na południu Szwecji. Wspaniały, wręcz fenomenalny, szwedzki pisarz i poeta.

czytaj więcej

Gustaw Herling-Grudziński

„PRZEKONAŁEM SIĘ WIELOKROTNIE, ŻE CZŁOWIEK JEST LUDZKI W LUDZKICH WARUNKACH, I UWAŻAM ZA UPIORNY NONSENS NASZYCH CZASÓW SĄDZENIA GO WEDŁUG UCZYNKÓW, JAKICH DOPUŚCIŁ SIĘ W WARUNKACH NIELUDZKICH…” – napisał w „Inny świat” Gustaw Herling-Grudziński. Urodził się on 20 maja 1919 roku w Kielcach. Wspaniały pisarz. Wyjątkowy człowiek.

czytaj więcej

Jacek Piekara

„JEŚLI ŹLE ŻYCZYMY CZŁOWIEKOWI, KTÓREMU KIEDYŚ OFIAROWALIŚMY MIŁOŚĆ, TO TAK, JAKBYŚMY OPLUWALI SAMEGO SIEBIE. JEŚLI NIE MAMY SZACUNKU DLA TEJ DRUGIEJ OSOBY, MIEJMY CHOCIAŻ SZACUNEK DO TEGO KOGOŚ, KIM BYLIŚMY WTEDY…” – Jacka Piekarę, bo to jego słowa, najbardziej lubię za „Alicję” i „Alicja i Ciemny Las”. Choć przeczytałem całą sagę o Mordimerze Madderdinie i lektura tych książek sprawiła mi ogromną radość, to bez mrugnięcia okiem wszystkie je oddam za „Alicję”.

czytaj więcej

Leopold Tyrmand

WYPILI TRZY ĆWIARTKI WÓDKI, PO CZYM DŁUGO SIEDZIELI MILCZĄC, ZAŚ W MILCZENIU TYM BYŁO MNÓSTWO WZAJEMNYCH UCZUĆ I KUPA ZADOWOLENIA. PIERWSZY RAZ PILI RAZEM ALKOHOL. TA CHWILA WYMAGAŁA BOWIEM WIELKIEJ DOJRZAŁOŚCI I GŁĘBOKIEGO, OBOPÓLNEGO ZROZUMIENIA.” – słowa te napisał w powieści „Zły” dzisiejszy solenizant Leopold Tyrmand. Urodził się 16 maja 1920 roku w Warszawie.

czytaj więcej

Page 1 of 5

Napędzane przez WordPress & Theme by Anders Norén