„JEŚLI ŹLE ŻYCZYMY CZŁOWIEKOWI, KTÓREMU KIEDYŚ OFIAROWALIŚMY MIŁOŚĆ, TO TAK, JAKBYŚMY OPLUWALI SAMEGO SIEBIE. JEŚLI NIE MAMY SZACUNKU DLA TEJ DRUGIEJ OSOBY, MIEJMY CHOCIAŻ SZACUNEK DO TEGO KOGOŚ, KIM BYLIŚMY WTEDY…” – Jacka Piekarę, bo to jego słowa, najbardziej lubię za „Alicję” i „Alicja i Ciemny Las”. Choć przeczytałem całą sagę o Mordimerze Madderdinie i lektura tych książek sprawiła mi ogromną radość, to bez mrugnięcia okiem wszystkie je oddam za „Alicję”.

W Alicji znajdziemy następujące zdanie: „Sensem podróży nie jest dotarcie do celu, lecz odwaga, by w nią wyruszyć. Zwyczajni ludzie żyją z dnia na dzień, wielcy ludzie mają marzenia, bohaterowie wyruszają na podbój tych marzeń. Ja jestem bohaterem, bracie.”. I dalej: „Nie wierzę, że dojdziesz do celu. Ja tylko wierzę, że będziesz szedł do niego godnie. Czasem nie trzeba zarżnąć smoka, by stać się bohaterem. Czasem wystarczy jedynie zaśmiać mu się prosto w paszczę i spłonąć ze śmiechem na ustach.”.

Jeśli lubicie dobrą książkę i nie odstręczają was elementy fantasy czy magii w niej zawarte, to koniecznie przeczytajcie „Alicję” Jacka Piekarskiego, ale jeśli taki typ literatury wam nie odpowiada, to nie traćcie czasu, bo: „Jeśli są rzeczy, których nie chcesz robić, to po prostu ich nie rób. Nie przekonuj się i nie zmuszaj, nie żyj dla innych, żyj dla siebie.”

Jacek Piekara dziś ma urodziny. Przyszedł na świat 19 maja 1965 roku w Krakowie. Sto lat panie Jacku!