Month: Styczeń 2018 (Page 1 of 2)

Matematyka człowieczeństwa

Ile w człowieku jest człowieka, a ile w nim zwierzęcia, a może wręcz potwora? W odróżnieniu od bardziej postępowych kolegów, którzy bez wątpienia pochodzą od małpy, wierzę, że pochodzę od boga. Moja wiara nie zmienia jednak faktu, że bliżej nam do zwierząt niż do aniołów. Ile tego zwierzaka siedzi we mnie? Ćwiartka, połowa? A może 90%?

czytaj więcej

Ślepota postępująca, albo o myciu kubka

Uważność, to umiejętność dostrzeżenia, że jeśli sam nie umyję kubka, to ktoś inny będzie musiał na to poświęcić swój czas i energię. Uważność, to poczucie, że nasze zaniechania nie pozostają bez wpływu na innych. Wręcz odwrotnie. Uderzają w nich całą swoją negatywną mocą. Często w najbliższe nam osoby. W świecie, w którym wszyscy są stworzeni do wyższych celów, coraz trudniej być uważnym.

czytaj więcej

Demony lęku przed ubóstwem (bogactwem?)

Gdy bóg umiera, rosną mury – bo przecież trzeba jakoś się bronić. Nic w tym dziwnego. Przecież niemal każdy buduje jakieś obwarowania i wieże strzelnicze, z których może ostrzeliwać własne lęki i uprzedzenia. A lęk o jutro jest jednym z fundamentów dzisiejszych czasów.

czytaj więcej

Jak rozruszać świat?

Ile w religii jest Boga, a ile pozorów, sztandarów, powierzchowności? Religia, która nie uzdrawia, która nie wierzy, że może zmienić na lepsze ludzi i świat, jest tylko fasadą, zza której wyziera przerażająca pustka i nijakość. Kiedy sami zatrzymujemy się na takim etapie religijności, stajemy się zgorzkniali, sfrustrowani i pełni lęków. Dlatego dziś będzie o tym, jak ruszyć świat skuteczniej niż 500 lat temu zrobił to Kopernik. Oczywiście, nie będziemy ruszać go na melodię Międzynarodówki: „ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym, jutro wszystkim my!”. Nie będziemy też kopać go w tyłek i obrażać się na niego, że jest taki zły i co tam sobie Czytelnik życzy. Spróbujemy ruszyć go medytacją.

czytaj więcej

Cudowność szczegółu, albo pochwała głuptaka

Nigdy nie miałem pomysłu na Roberta Walsera. Wymykał i wymyka się on mojemu rozumieniu literatury i dlatego nieprzerwanie mnie fascynuje. Gdy w ręce wpadły mi jego Mikrogramy[i], rzuciłem się na nie łapczywie, przeczytałem zachłannie i zastygłem w nieokreśloności. Kim trzeba być, aby dostrzec i docenić najdrobniejsze detale wypełniające życie? Walserowska mistyka chwili wyrywa z gonitwy dnia codziennego i uczy zapatrzenia.

czytaj więcej

Błogosławieństwo czy przekleństwo niepamięci

Mam wrażenie, że świat wokół mnie z przyczynowo – skutkowego, staje się coraz bardziej skutkowy. Coraz większy gąszcz niedopowiedzeń, kłamstw, kłamstewek, półprawd sprawia, że nie sposób dociec źródła. Gubię się w domysłach i teoriach, a tymczasem gdzieś rozbrzmiewa szyderczy chichot nad moją naiwnością. Skoro nie potrafię dociec przyczyny, to czy ponoszę odpowiedzialność za udział w jej skutkach?

czytaj więcej

Sztuka tracenia czasu dla małych kanalii

„Prawda, która nic nie kosztuje, jest kłamstwem” – zauważył bł. Jerzy Popiełuszko. Te słowa definiują, co dla nas jest ważne, zarówno w wymiarze jednostki, jak i całego społeczeństwa. To co ważne odkrywamy w ilości czasu, jaki temu poświęcamy. Nasz codzienny harmonogram odzwierciedla priorytety życie i skalę wartości. Ile w tym harmonogramie jest czasu dla dzieci? Czy umiemy „marnować” czas na bycie z dzieckiem? 

czytaj więcej

Byle nie do Warszawy…

Autor na dzień dobry mi podpadł. Jeszcze nie skończyłem pierwszej strony, a już wiedziałem, że wrzucił mnie na minę i cokolwiek nie pomyślę i nie napiszę, dostanę odłamkiem w bebechy.  Tak to jest z „gówniarzami” – zakląłem i przewróciłem kartkę. Po drugiej stronie zrozumiałem, że takiemu to trzeba, delikatnie mówiąc, buzię oklepać, albo, jeśli nie zrozumie, to dać w ryja…

czytaj więcej

Szczęśliwiej już może zginąć…

Książka Anny Janko „Mała zagłada”[i] opowiada historię doszczętnego spalenia wsi Sochy na Zamojszczyźnie, w czasie którego giną rodzice mamy autorki, a ona sama, zaledwie dziewięcioletnia,  wraz z młodszą siostrą i bratem rusza w tułaczkę. A jednak książka nie jest jedynie historią zagłady. Każdy z nas ma do odbycia rozmowę z własnymi rodzicami, aby przepracować ich lęki i fobie, które mimochodem zagnieździli w nas samych. Wzrastamy z lękami naszych rodziców nie zdając sobie z tego sprawy.

czytaj więcej

Nie ma czasu dla wątpiących

Kiedy hierarchowie Kościoła Katolickiego próbują bronić status quo w liczbie duszyczek i jedynie od wielkiego święta, albo pod naciskiem papieża Franciszka, mówią o potrzebie ewangelizacji, kiedy całą energię kierują na zamiatanie pod dywan kolejnych afer pedofilskich i finansowych, wiele grup religijnych, quasi-religijnych i sekt wyciąga łapy i zarzuca sieci na wątpiących. I coraz częściej im się udaje.

czytaj więcej

Page 1 of 2

Napędzane przez WordPress & Theme by Anders Norén