Month: Grudzień 2017

Zakamarki naszych upadków

Co czuli mieszkańcy Imperium Rzymskiego na wieść, że ich Rzym został złupiony przez barbarzyńców? Myślę, że, przede wszystkim, strach. Ich świat – wydawałoby się, tak przewidywalny i nienaruszalny – zatrząsł się i poczuli, że nie ma żadnej pewności. Rzym upada każdego dnia – mówi Jerome Ferrari, w swojej genialnej książce „Kazanie o upadku Rzymu”[i]. Upada wraz z rozsypującymi się złudzeniami i przekonaniami każdego z nas.   

czytaj więcej

Żyć niebezpiecznie, albo w ogóle

„Ludzie nie lubią mieć do czynienia z kimś, kto upada, bo w jego upadku jest niepewność co do własnego trwania. Winda ma jechać w górę lub w dół; taka, która stanęła między piętrami, niecierpliwi.” – pisze Eustachy Rylski w książce „Obok Julii”[i].  W pewnym momencie, w życiu każdego człowieka, winda się zatrzymuje. Eustachy Rylski spogląda na swoją młodość z takiej właśnie perspektywy. Choć w tym przypadku, autor zdaje się sugerować, że jest to ostatni przystanek. Winda zatrzymuje się nieodwracalnie. Już nigdzie nie ruszy.

czytaj więcej

Gdy rodzi się Chrystus?

 

Święty Józef był totalnym nieudacznikiem. Kiedy anioł przyszedł do niego, żeby mu powiedzieć, że będzie wychowywał dziecko Boga, ten, zamiast zażądać niezłej pensyjki, pałacyku i kilku służących, sfrajerował się i bez żadnych warunków zgodził się. Co więcej, wziął pod dach kobietę, która była w zaawansowanej ciąży i pozwolił, żeby wszyscy sąsiedzi zaczęli traktować go jako grzesznika, który nie był w stanie powstrzymać swoich żądz cielesnych.  A Maryja? Wolę nie słyszeć epitetów, jakie pod jej adresem były kierowane w Nazarecie.

czytaj więcej

Tam gdzie zimno jest zimniejsze czyli o Jakucji

Rzadko sięgam do książek podróżniczych. Wynika to ze zwykłej ludzkiej zazdrości, żeby nie powiedzieć dosadnie: zawiści. Ktoś, kto nie był mną, miał odwagę i pasję osobiście zmierzyć się z kulturą innego kraju, zobaczyć miejsca, o których nigdy nie słyszałem, uczyć się języka, przy próbie wymowy którego boli język. Zawiść zawiścią, a jednak książka Michała Książka pod tytułem „Jakuck”[i] urzekła mnie od pierwszej strony i choć moja małostkowa zazdrość będzie przewijała się przez kolejne akapity, to chciałbym wam o tej książce opowiedzieć, z cichą nadzieją, że nie jestem osamotniony w swoich „niskich” odczuciach.   

czytaj więcej

Tylko ważne pytania

Większość pytań pada nie po to, żeby uzyskać na nie jakąkolwiek odpowiedź. Zresztą, nawet jeśli pytającym kieruje ciekawość, to i tak niewiele zyska z otrzymanej odpowiedzi. Na naprawdę ważne pytania, nie odpowie nikt za nas, sami musimy dotrzeć do źródła. Tych najważniejszych pytań jest zaledwie kilka, tak samo jak książek, które są w stanie zmienić życie. O takiej właśnie książce, którą uważam za jedną z najważniejszych w polskiej literaturze ostatnich lat chciałbym dziś opowiedzieć.

czytaj więcej

Zagubione korzenie Akiby Rubinsteina, albo o sztuce nieprzegrywania

„Nie przegrać” zawiera w sobie myślenie o porażce, dopuszcza taką możliwość, żeby nie powiedzieć przywołuje. „Nie przegrywać”, to asekurować się, budować płaszczyznę możliwości, wprowadzić w ruch światłocienie, którymi będzie wachlowało się ostateczny wynik.  W „nieprzegrywaniu” jest już strategia na wypadek porażki i usprawiedliwienie.

Czy my, Polacy, mamy w sobie to coś, co nazywa się „wolą zwycięstwa”? To coś, co sprawia, że nasi przeciwnicy wiedzą, że będziemy walczyli do końca, o każdy milimetr, punkt, sekundę, że nawet na chwilę nie pomyślimy o porażce? Ktoś taki jest bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Nie będzie czekał. Ruszy po to, co należy się jemu – po zwycięstwo. Czy już to mamy?

czytaj więcej

O zapomnianej sztuce dawania

Kiedy w sobotę rano przekroczyłem próg supermarketu usłyszałem przeraźliwy wrzask jakiegoś dzieciaka. Przez chwilę pomyślałem, że tak może płakać jedynie dziecko, którego rodzice żywcem odzierają ze skóry. A oni nie chcieli mu kupić zabawki. Mały terrorysta wił się konwulsyjnie po podłodze, walił pięściami, zanosi się od spazmów, a obłęd malował mu się w oczach. Rodzice przypominali przerażone zające, gotowe czmychnąć do jakiejkolwiek dziury, byle tylko uniknąć wzroku przechodniów. Męki dantejskie byłyby słodką igraszką dla tych ludzi, byle tylko nikt na nich nie patrzył. Mały terrorysta przystąpił do decydującego ataku i obłapił nogę ojca.  – Nic ci nie kupimy – powiedziała potulnie matka, a chłopczyk już wiedział, że wystarczy jeszcze pół minuty wrzasków, aby robot za 180 zł należał do niego. – Już dobrze, ale za karę nie kupimy ci chipsów – powiedział ojciec. – No najwyżej jedną paczkę. Było oczywiste, że dziecko nawet nie pomyślało, że warto powiedzieć „dziękuję”.

czytaj więcej

Frajerologia stosowana

Nie mając zasad nie można grzeszyć, gdyż grzech, z definicji, jest działaniem wbrew zasadom. Jak długo jednak można żyć bez zasad? Przywracając zasady przywracamy grzech i budzimy sumienie. Tego jednak nie chcemy, gdyż sumienie zaczyna drążyć nasze myśli i uczucia. Dlatego świat bez zasad jest dla nas tak bardzo pociągający.

czytaj więcej

Moje Jerycho albo ścieżki medytacji

Gdybym miał odpowiedzieć jednym zdaniem, czym jest modlitwa głębi, bez wahania powiedziałbym, że jest zaproszeniem do Ziemi Obiecanej. Aby w pełni otworzyć się na Bożą Obecność, potrzebujemy zburzenia murów naszego własnego Jerycha, zdobycia Aj, oswobodzenia Gilgal, zamurowania pięciu królów w jaskini Makkedy…  Moje serce usiane jest wieloma warowniami, które zazdrośnie strzegą mnie przed Bogiem.

 

czytaj więcej

Piotruś Pan w Sejmie[i]

Nie przesadzę jeśli powiem, że jest jedna partia, która w każdych wyborach zdobywa blisko 70% głosów (niektórzy twierdzą, że 80%) i ponad podziałami rządzi Polską. Partia ta nazywa się Partią Piotrusiów Panów i boję się, że bez względu na wyniki najbliższych wyborów, ma już zapewnioną większość sejmową, a nawet konstytucyjną, oczywiście przy pełnym poparciu prawo i lewo-stronnych wyborców.

czytaj więcej

Napędzane przez WordPress & Theme by Anders Norén